Krytyczną wagę 85 kg przy wzroście 158 cm osiągnęłam latem 2013 roku. Popadłam w depresję, nie mogłam patrzeć w lustro, siedziałam w domu na bezrobociu i tylko kursowałam na trasie lodówka - komputer. Nie miałam ochoty na żadne spotkania ze znajomymi, nie pokazywałam się rodzinie. Tkwiłam w toksycznym związku, w wynajmowanej z ówczesnym "mężczyzną" 22-metrowej kawalerce, całymi dniami sama w domu...
| Zdjęcie wykonane w wakacje 2013 - waga około 85 kilo |
Ocknęłam się z tego letargu dopiero pod koniec roku, gdy znalazłam pracę. Dzięki temu że praca była raczej fizyczna, schudłam pierwsze kilka kilogramów i potem było tylko lepiej.
Właściwą dietę rozpoczęłam w wakacje 2014. Pierwszy w życiu raz wzięłam się za to porządnie - obliczyłam swoją podstawową przemianę materii oraz całkowite zapotrzebowanie. Liczyłam codziennie kalorie i makroskładniki i zaczęłam odnosić pierwsze sukcesy.
Tutaj możecie w łatwy i intuicyjny sposób dokonać obliczeń http://www.health-calc.com/diet/energy-expenditure-advanced
16 października 2014 waga pokazała 75 kilo - czyli dokładnie dychę mniej od najwyższej wagi w życiu.
![]() |
| Jakieś 75 kilo |
Teraz ważę 69 kilo i czuję się cholernie nieźle. Do celu jeszcze 10 kilo - ale powoli i z głową.
A jakie są Wasze historie?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz